17

Wierszyki masażyki

Wiemy już dobrze, że nasze dzieci lubią być noszone, głaskane, przytulane i dzięki bliskości i poczuciu bezpieczeństwa mogą swobodnie i spontanicznie poznawać świat głównie poprzez dotyk i ruch.

Wierszyki masażyki to rymowanki do zabawy głosem i dotykiem, które wprowadzają dziecko w naukę oriętacji we własnym ciele, pomagają zapoznać się z kierunkami góra-dół, lewo-prawo, nad-pod…) i pozwalają mu doznawać różnego rodzaju bodźce dotykowe. Rozwijają umiejętność koncentracji uwagi, pomagają się zrelaksować i budują silną więź pomiędzy dzieckiem i rodzicem.

O ile u maluszków pora na dotyk i zabawy angażujące poszczególne części ciała może być powiązana z każdym przebieraniem, zmianą pieluszki lub przygotowaniem do kąpania, o tyle u kilkulatka najlepszą okazją na pełen relaks okazuje się wieczór, gdy dziecko przygotowuje się do snu.

 

Przykłady wierszyków – masażyków:

ŚWINKI

Posadź malucha na kolanach, albo usiądź naprzeciw niego. Dziecko powinno mieć bose stópki.

„Chodźmy do lasu”- powiedziała mała świnka (poruszaj lewą stópką dziecka)

„Co tam będziemy robić?”- zapytała mała świnka ( poruszaj prawą stópką dziecka)

„Szukać mamusi”- powiedziała mała świnka (poruszaj ramieniem lewym)

„A co zrobimy z mamusią?”- zapytała mała świnka” (poruszaj ramieniem prawym)

„Wycałujemy ją” (całuj dziecko po całym ciele)

 

RAK
Dziecko zwrócone do nas twarzą

Idzie, idzie rak (Spacerujemy palcami: kciukiem i wskazującym po ręce dziecka)

Czasem naprzód, czasem wspak (odpowiednio zmieniając kierunek ruchu)

Idzie rak nieborak (Spacerujemy jak na początku)

Jak uszczypnie będzie znak (delikatnie i z humorem naśladujemy szczypanie)

 

PIZZA (oprac. M.Bogdanowicz)

Dziecko leży na brzuchu

Najpierw sypiemy mąkę (Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni)

zgarniamy ją (brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające)

lejemy oliwę (rysujemy palcem falistą linię, począwszy od karku aż do dolnej części pleców)

dodajemy szczyptę soli (lekko je szczypiemy)

no… może dwie, trzy.

Wyrabiamy ciasto (z wyczuciem ugniatamy boki dziecka)

wałkujemy (wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści po jego plecach w górę i w dół)

wygładzamy placek (gładzimy je)

i na wierzchu kładziemy:

pomidory, (delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki)

krążki cebuli, (rysujemy koła)

oliwki, (naciskamy palcem w kilku miejscach)

 (dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy)

posypujemy serem (szybko muskamy dziecko po plecach opuszkami palców obu dłoni)

(parmezanem, mozzarellą)

i… buch! do pieca. (Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji-dopóki dziecko ma na to ochotę)

Wyjmujemy i kroimy: (Kroimy plecy brzegiem dłoni)

dla mamusi, dla tatusia,

dla babci, dla brata

dla Matyldy… a teraz (dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy)

polewamy keczupem, (kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami)

i… zjadamy… mniam, mniam, mniam.   

 

ŚWIECI GWIAZDKA

(rozcieranie palcami pleców dziecka od środka do boków, promieniście)

Gwiazdek sto.            (stukanie opuszkami palców po całych plecach)

Skaczą dzieci.           (dłonie złożone w łódeczki oklepują całe plecy dziecka)

Hop, hop, hop!

Tu choinka.                (palcami rysuj choinkę od góry do dołu)

Tam choinka.

A tu uśmiechnięta minka      (zataczanie całą dłonią półkola od jednego boku do drugiego boku)

W białym śniegu         (dłonie złożone w piąstki zataczają duże koła na plecach)

Suną sanki                    (energiczne głaskanie pleców otwartymi dłońmi z góry  na dół)

A w tych sankach  

Dwa bałwanki                (wszystkie palce złączone w „dzióbek” wystukują kółka)

 

FRYZJER
Od poniedziałku aż do soboty,
fryzjer ma bardzo dużo roboty.
W poniedziałki -robi przedziałki,
we wtorki – strzyże kędziorki,
w środy – goli brody,
w czwartki, piątki i soboty
kręci paniom papiloty.

A gdy skończy się fryzjerski tydzień
fryzjer w niedzielę za miasto idzie.
Siada pod drzewkiem, w zielonym cieniu
i te piosenkę gra na grzebieniu.

Robię przedziałki – w poniedziałki,
strzygę kędziorki- we wtorki,
golę brody- we środy,
a kręcę paniom papiloty
we czwartki, piątki oraz soboty.

 

PIXIE I DIXIE

Dziecko zwrócone do nas plecami
Raz, dwa, trzy cztery,         – naśladując duże kroki spacerujemy po plecach w górę
maszeruje Huckelberry

a tuż za nim Pixie, Dixie      – naśladując małe kroki, szybko kroczymy palcami wskazującymi i środkowymi

wykąpane w proszku „ixi”   – wielokrotnie kreślimy palcem wskazującym x

 

PAJĄCZEK
Wspinał się pajączek po rynnie.  (kroczymy palcami po plecach dziecka od dołu ku górze)
Spadł wielki deszcz  ( przykładamy do nich obie dłonie)
i zmył pajączka.  (szybko przesuwamy dłonie w dół)
Zaświeciło słoneczko  (masujemy plecy okrężnym ruchem…)
Wysuszyło pajączka, rynnę i…  (…aż poczujemy ciepło)
Wspinał się pajączek po rynnie…  (zaczynamy od początku)

 

NA GÓRZE RÓŻE, NA DOLE KARTOFLE
Dziecko siedzi zwrócone do nas plecami.

Na górze róże  (rysujemy na plecach dziecka, w ich górnej części kwiaty, kłując delikatnie palcami wskazującymi)
na dole kartofle  (ugniatamy plecy w dolnej części dłońmi złożonymi w pięść)
my się kochamy  (rysujemy dwa serca)
jak dwa pantofle  (przytulamy dziecko)

 

IDZIE PANI, WIETRZYK WIEJE
Dziecko zwrócone do nas plecami.


Idzie pani: tup, tup, tup
,
(Na przemian z wyczuciem stukamy w jego plecy opuszkami palców wskazujących)
dziadek z laską: stuk, stuk, stuk,
(delikatnie stukamy zgiętym palcem)
skacze dziecko: hop, hop, hop,
(naśladujemy dłonią skoki, na przemian opierając ją na przegubie i na palcach)
żaba robi długi skok.
(z wyczuciem klepiemy dwie odległe części ciała dziecka np. stopy i głowę)
Wieje wietrzyk: fiu, fiu, fiu,
(dmuchamy w jedno i w drugie ucho dziecka)
kropi deszczyk: puk, puk, puk,
(delikatnie stukamy w jego plecy wszystkimi palcami)
deszcz ze śniegiem: chlup, chlup, chlup,
(klepiemy dziecko po plecach dłońmi złożonymi w „miseczki”)
a grad w szyby łup, łup, łup.
(lekko stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści)
Świeci słonko, (gładzimy wewnętrzną stroną dłoni ruchem kolistym)
wieje wietrzyk, (dmuchamy we włosy dziecka)
pada deszczyk.([z wyczuciem stukamy opuszkami palców w jego plecy)
Czujesz dreszczyk? (leciutko szczypiemy w kark)

 

LISTEK
Dziecko siedzi zwrócone do nas plecami

Leci listek, leci przez świat (wędrujemy opuszkami palców dwa razy)
Gdzieś tam na ziemię cicho spadł . (lekko naciskamy je w jednym miejscu)
Leci drugi, leci trzeci , (szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami)
Biegną zbierać listki dzieci . (jak wyżej)
No, a potem wszystkie liście (głaszczemy dziecko po plecach)
Układają w piękne kiście . (jak wyżej)

Wierszyki pochodzą z książki opracowanej przez prof. Martę Bogdanowicz „Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki”, oraz z własnych doświadczeń

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.